| Desant Ślązaków we Włoszech!!! |
| dodał: krzychu dnia 01.03.2010 |
Dnia 12.02.2010r. Grupa separatystów zbiera się w „Norze” przy ulicy 3-go maja. Po ustaleniu planu działania i zdobycia planów rejonów skałkowych we Włoszech rusza do Katowic Pyrzowice by tam ostatecznie wsiąść do samolotu i zostać zrzuconym nad miejscowością Folii we Włoszech. Niestety złe warunki pogodowe zmuszają grupkę 3 osób (Prezesa, Matiego i Sztajgra) do przesunięcia inwazji o kilka godzin. Godzina 0 jednak nadchodzi. Wszyscy wsiadają do super bojowej maszyny WizzAir i ruszają nad zaplanowany cel zrzutu. Po około półtorej godzinie (23 czasu lokalnego a 4:34 czasu Kibucu) lądują na polach Forli a stamtąd udają się by zająć dworzec Włoskiego odpowiednika PKP. Niestety około 8 rano dwóch dzielnych komandosów zostaje rozpoznanych przez jednego z Włoskich sprzedawców. Po obezwładnieniu prze Włoską Policję i skuciu w kajdanki, przesłuchaniu a także wezwaniu Polskiej Ambasady dwóch dzielnych i sprawnych żołnierzy zostaje wypuszczonych z braków dowodów.
INWAZJA TRWA DALEJ !
Do Ferentillo trafiamy około 17. Szybkie rozbicie namiotów posiłek i spanie by rano mieć siły na pierwsze stracie ze skałami w tym roku. Pierwszy dzień już są efekty Sztajger w 2 próbie sieknął swoja życiówke 7a+ Mago89. Następny dzień to znowu życiówka Sztajgera 7b Luna Rosa. W tym dniu także Mati pokazał moc siekając 7b+ Aquila Della Notce. 3 dzień to zlewa totalna wiec po wykonaniu Memory Five - Zbyniu okazało się że pogoda ma być... ZŁA. W 15 minut zapada decyzja. Ewakuacja do Sperlongi. Z dworca odbieramy Agenta Mosadu Grzesia który został zrzucony 3 dni po nas i z nim ruszamy na podbój Groty.
W Grocie zaczyna się prawdziwy męski wyjazd, zero kurtuazji, proste mocne odżywki. Temat przewodni homoseksualne fellatio. Warto czasami odrzucić etykietę i trochę porzucać mięsem w ramach anty-konsumpcyjnego sportowego „wypoczynku”. Jaskinia była ostatnim bastionem częściowo suchej skały we Włoszech. Gdy tylko wychodziło słoneczko zrzucaliśmy nasze śmierdzące ciuchy aby zażyć ożywczej kąpieli w morzu. Odziani tylko w warstwę soli na twarzy i piasku na stopach. Do samego końca nie poddawał się Sztajger który walczył jak Lew ale nie zginął jak pies. 7c Cave Cannam nie dawała mu za wygraną po ostatniej nie udanej próbie Sztajger rusza się pakować i odpuszcza bój. Prezes jednak wydaje rozkaz „Sztajger za 20 minut jeszcze raz !” Po 20 minutach ostateczne stracie. Sztajger przechodzi Crux wchodzi w resta ale nie może zrobić wpinki - słyszy rozkaz z dołu „Pomiń” i w ten sposób pomija 4 wpinki i dochodzi do stanowiska a tam po około 2 minutowej walce z karabinkiem wpina się w niego! Grota zwątpiła! Sztajger zresztą też... Po 20 minutach dzielni Młodzi opuszczają Grote i ruszają do Polski. Komandosi szkoleni W cudownej „Norze” przy ulicy 3-go maja pokazali kwintesencje mocy. Kwiat Polskiej siły robotniczej pokazał na co go stać!
Wykaz przejść
Mati:
8a La Mia Nuova Fidanzata, Sperlonga
7c+ Salsiccia Power, Sperlonga
7c Cave Cannam, Sperlonga
7a Critica all'inerzia conoscitiva, Ferentillo
7b+ Aquila Della Notte, Ferentillo
Grzesiu:
7c Cave Cannam, Sperlonga
7c+ Salsiccia Power, Sperlonga
Sztajger:
7b Fini E Forti, Sperlonga
7a+ Mago 89, Ferentillo
7b Luna Rossa, Ferentillo
7c Cave Cannam, Sperlonga
7c+ SALSICCIA POWER, Sperlonga
Foty z wyprawy lada dzien.
Jednym słowem kawał dobrego łojenia.
SZTAJGER
| Respect | By Nieznany on 04.03.2010 at 11:54 |
| Bardzo fajnie napisane... Wyjazd jak widać udany ... Garuluje wszystkim. Krystian Macieja |
|
| elo elo | By Nieznany on 06.03.2010 at 16:27 |
| po tym rzucaniu mięsem to nie tylko "Grota zwątpiła!" | |